:: Menu ::
:: Sponsorzy ::




Park Linowy Kielce

:: Partnerzy ::








9a

Dynamik



E-Pamir
Go-Sport



SportPower

SpeedMed

:: Pogoda ::
Prognoza ICM UM
Prognoza ICM COAMPS


:: Artykuy ::
Co tam w Tatrach sycha?
Wycie wiatru sycha.
Ale teraz powanie. Z Przemkiem pojechalimy w Tatry w pitek. O godz. 9:05 jedzie autobus relacji Warszawa - Zakopane i cakiem spokojnie bez najmniejszego toku o 13 z minutami jestemy w Zakopanem za 35 PLN. Za chwil busik do Kunic i ok. 14 zaczynamy podejcie na Hal G. Na kolejce na Kasprowy W. ogaszaj, e wagoniki mog nie jedzi z powodu silnego wiatru, no ale w lesie jeszcze tego nie czu, za to sycha. Ja z cikim plecakiem i przy tym wietrze jako nie lekko, ale na Hal dotarem. Noclegi byy zamwione telefonicznie wic z kami nie ma problemu. Ze wzgldu na warunki atmosferyczne rezygnujemy z pierwotnego planu (Filar Staszla na Zadnim Granacie) i wybieramy cel zastpczy - ebro Czecha na Wierchu Pod Fajki. Wieczorem kolacja, gralska kapela na ywo, pakujemy sprzt i spa.
Rano ok. szstej pobudka, a o 7.00 wyjcie w gry. Szlak na Czarny Staw Gsienicowy tylko na samym pocztku ledwo widoczny a pniej sami (tzn. Przemek) emy torowali, amliwa szre, koswki, nogi wpadajce do kolan i jeszcze gbiej - jednym sowem ciko byo. Szlimy do tego Stawu ok. 1h i 20 min. Gr oczywicie nie byo wida, w przewicie zauwaylimy Karb wic zorientowalimy map i ustalili dalszy kierunek marszu, aby znale Wierch Pod Fajki i opadajcy z tej Przeczy leby z charakterystycznym palcem. Po dugim podejciu (ok. 3h 30 min) udao si nam zlokalizowa wejcie w drog.

Leszek przy pierwszym stanie

Udeptujemy w niegu pk, zakadamy stanowisko, krtki odpoczynek, troch herbaty, kabanosy, suszone morele, sodycze, zabranie szpeju i w drog. Na pocztku haczyk, trudnoci nie due, pniej friendzik, po 30 m stanowisko z duej rynny i koci. Kominek wyglda cakiem fajnie, w pionowej szczelinie mona bdzie zakada friendy i koci, ale troch tchu mi brak. Dochodzi Przemek i za moj namow WYCOFUJEMY SI.

haki si przyday...

Ot ja nie byem przygotowany do wyjazdu kondycyjnie. Bardzo si mczyem na podejciu i po kadych kilkunastu krokach musiaem odpoczywa, dostawaem zadyszki wic dupa mokra. Wbijam du V-k, skracam ptl przekadamy lin, zjazd pod cian i po ptokach (Fajkach). W midzy czasie przestao wia i przesta sypa drobny nieek. W zejciu ju byo atwiej. Trjka ludzi wdrujca na Zawrat troszk zostawia ladw wic po ich ladach wracamy do schronu. Bylimy jedynym zespoem, ktry wyszed w tym dniu w gry na wspinanie.

piwo mae bo droga nie skoczona...

Wieczorem w pokoju winiweczka, finlandia, dowcipy razem z narciarzami ktrzy uczestniczyli w kursie lawinowym. Oczywicie w nocy z soboty na niedziel i w niedziel sypno niegiem, spado go chyba ze 30 cm. Powrt w niedziel autobusem do Krakowa i pocigiem do Kielc.
Nie tak miao by, ale brakowao mi si na tych podejciach. Przemku, moe nastpnym razem bdzie lepiej.

Leszek.



Hej scyzory!!! Hej Leszku !!!

PODEJCIE
Dziwne. Czy my pywamy w mleku ???
Miaa by dobra pogoda i betony pod rakami a tu stoj w niegu po jaja !!!

DROGA
Pierwszy wycig puci bez liny. Jako tak nie byo potrzeby.
Drugi prowadzi Leszek w swoim stylu.
Jeden hak wysyowy nad stanem i jeden przelot na 30m !!! To jest to .
Fakt e trudno nie byo ...

WYCOF
Nie ma co gada. Lepiej tak ni migem..

KSIKA WYJ
W schronisku, w ksice wyj Leszek wpisuje e wycof i e wrcili
a w okienku obok nasze nazwiska i dziwnie znajomy skrt KA ...


Moe i mao urobione , zgoda , ale cay wyjazd super udany. Zdobyem sporo dowiadczenia ktrego w skakach nie uwiadczysz. Samo podejcie i wyszukanie drogi w takich warunkach to spory wysiek a to dopiero wstp do ojenia.


Wielkie dziki Leszku za ten wypad jak by nie patrze mj pierwszy taternicki.


Mio pomyle- ja tu jeszcze wrc...
Przemek

(C) 2004 - 2020. Herman & Zioło, Ksawię