|
|
|
| :: Przejścia - Świat :: |
|
| | Przejścia w rejonie Maroko, Taghia, Oujdad |
| Rejon |
Droga, wycena, styl |
Data przejścia |
Autor przejścia |
| Maroko, Taghia, Oujdad | Baraka 6c INNE | 2026-09-29 | Stasiu, Payek | | Baraka to główny cel naszego wyjazdu. Długa droga - 680 metrów - na bardzo imponującej południowo - zachodniej ścianie Oujdad.
Ruszamy na nią we dwóch ze Stasiem. Naczelnik (Pyza) niestety przeziębił się już drugiego dnia pobytu i na poprzedniej drodze walczył z dużym osłabieniem. Ja też miałem za sobą dwie bardzo słabo przespane noce. Później okazało się, że przejąłem wirusa i wróciłem do Polski z bólem gardła oraz zainfekowanymi zatokami.
Pod drogą byliśmy o 5:40. Mieliśmy czas na kawkę, dwójkę i przygotowanie szpeju. Świtało około 6:00. Stasiu wystartował jeszcze z czołówką i w kurtce. W górnej części pierwszego wyciągu znajduje się bardzo czujna płytka, około 6b+, może 6c, ale nie sprawiła mu większych problemów.
Zmienialiśmy się na prowadzeniu po każdym wyciągu. Ustaliliśmy, że jako pierwszy spróbuję kluczowego wyciągu za 7b. Jeśli nie uda mi się zrobić go w pierwszej próbie, przygotuję flasha dla Stasia, a potem ewentualnie podejmę jeszcze jedną próbę.
Okazało się, że to bardzo czujny wyciąg: delikatne odciągi, ściski, śliskie stopnie,patenciarskie, trudne dla mnie na OS. Spadłem w połowie i zacząłem patentować. Zobaczyłem, że do naszego stanowiska dochodzi już kolejny zespół, a następny znajduje się dwa wyciągi pod nami. Zdecydowaliśmy, że nie będziemy robić chamówy i blokować ich na stanowisku, więc poszliśmy dalej, pokonując ten odcinek A0. Jak się okazało, dwa kolejne włoskie zespoły również pokonały go po ekspresach. Stasiu zrobił jeden z ładniejszych wyciągów na wyjeździe - wymagające i długie 6c. Wykazał się tam nie tylko dobrą techniką, ale także mocną psychiką, bo przeloty znajdowały się w znacznych odległościach.
W dalszej części trudności drogi odpuszczają. W grę wchodzi też kilka friendów, a my rozpoczynamy ucieczkę przed Włochami. Nie ma czasu na zbędne pogawędki ani jedzenie. Doganiają nas na stanowiskach i robi się tłok - raz na jednym stanowisku były nawet trzy zespoły. W oddali słyszymy krzyki, to Grupa Młodzieżowa PZA walczy na Fantazjii... Sprytnie przenosimy jedno ze stanowisk i oddalamy się od peletonu.
Drogę kończymy w niecałe osiem godzin. Nie udało się klasycznie, ale 6c OS i jeden wyciąg 7b AO w tej sytuacji przyjmujemy z pokorą. Dopiero na szczycie jemy kanapki i robimy krótką przerwę. Po zejściu podchodzimy pod naszą ścianę, gdzie zostawiliśmy mały depozyt. Zaczyna padać deszcz, który nie ustaje już do wieczora. |
| | Maroko, Taghia, Oujdad | Pilier Ouest 6a+ OS | 2026-09-25 | Pyza, Stasiu, Payek | | Tradowa droga zachodnim filarem, a następnie podszczytową granią, wyprowadzająca na Oujdad - imponujący szczyt górujący tuż nad wioską.
Zupełnie inny charakter niż na poprzednich płytówkach. Tutaj mamy typowe formacje górskie - rysy, zacięcia i kominki - a wszystko na własnej asekuracji. Jest kilka ładnych wyciągów, ale nie brakuje też kruszyzny, więc trzeba wspinać się czujnie.
Wybraliśmy tę drogę głównie po to, aby rozpoznać podejście oraz zejście i zjazd ze szczytu, ponieważ nasz kolejny cel również znajduje się na tej górze i ma znacznie poważniejszy charakter. |
|
|
|