:: Menu ::
:: Sponsorzy ::




Park Linowy Kielce

:: Partnerzy ::








9a

Dynamik



E-Pamir
Go-Sport



SportPower

SpeedMed

:: Pogoda ::
Prognoza ICM UM
Prognoza ICM COAMPS


:: Przejścia-Kielecczyzna ::
Cele działu:
1. Gromadzenie informacji o przejściach w podkieleckich rejonach wspinaczkowych.
2. Aktualizacja internetowego przewodnika po świętokrzyskich ogródkach wspinaczkowych poprzez:
- wpisywanie propozycji wycen dla istniejących dróg - co pozwoli lepiej określić ich trudności
- zamieszczanie informacji o nowo powstałych (poprowadzonych) drogach, "odkopanych" ścianach czy też całych ogródkach (te informacje należy zamieści w polu KOMENTARZ w poniższym formularzu)

Zapraszam do wpisywania swoich dokonań.

:: Archiwum: 2005 :: 2006 :: 2007-2008 ::

:: Wszystkie Przejscia ::
Statystyki dla rejonu: Dolomity, Monte Brento
DrógPrzejść
Drogi III:0
Drogi III+:0
Drogi IV:0
Drogi IV+:0
Drogi V:0
Drogi V+:0
Drogi VI:0
Drogi VI+:0
Drogi VI.1:0
Drogi VI.1+:0
Drogi VI.2:0
Drogi VI.2+:0
Drogi VI.3:0
Drogi VI.3+:0
Drogi VI.4:0
Drogi VI.4+:0
Drogi VI.5:0
Drogi VI.5+:0
Suma:1

Rejon Droga, wycena, styl Data przejścia Autor przejścia

Dolomity, Monte Brento Via Degli Amici VIII- OS 2019-08-10ManiekFjederow, Paweł Migas, LeSzek Szymański
Już po pierwszej drodze zdobionej w Verdon. W zespole jest niedosyt,( oczywiście w młodszej części zespołu ) że łatwo, że lito, że obite, że nie strachliwie… Migasek kładzie z stół przewodnik i wskazuje na 1000 metrową ścianę Monte Brento mówi „Tam trzeba jechać” Maniek mu radośnie przyklaskuje, więc nie mam za bardzo wyjścia z Verdon jedziemy w Dolomity. Nasz cel "Via Degli Amici" VI+ A1/VIII-, 1000m, R3/IV, 28 wyciągów, smaczku drodze dodaje fakt, że trudności zaczynają się na 930 metrze wspinania a kończą na 1000 metrze. Miała być górska przygoda i była! Starujemy o 5 rano Migasek prowadzi pierwszy ( mokry!!) Wyciąg po ciemku, asekuracja rześka na pierwszym wyciągu (55 metrów trudność około V) jeden przelot ( hak) i nie da się nic dołożyć…. Atmosfery nie poprawia świsty spadających, co jakiś czas kamieni. Na drugim wyciągu 3 przeloty wiec robi się komfortowo… Potem przechodzimy na lotną i tak pokonujemy następne 120 m ściany, dochodząc do wielkiego komina. Teraz na prowadzenie wysuwa się Maniek, komin jest zapiaszczony i mega kruchy ( trudności VI+/VI), ale Maniek odważnie zadaje z dudniących chwytów a po zrobieniu ruchów odkłada chwyt na swoje miejsce;-).I tak urabia wyciąg po wyciągu. Potem trawers przez dole półki porośnięte lasem i koleje dwa wyciągi w płycie ( trudność VI+) następnie psychiczne dwa trawersy w teranie za II – III na całym wyciągu 1 przelot. Dochodzimy w końcu do kluczowych trudności. Już nawet z Migaskiem po cichu szepczemy jeszcze dwa wyciągi hakowe lub AO/AF i z głowy…. ale mamy szczęście/nieszczęście , bo 70 metrowe zacięcie jest wyjątkowo suche! A Kierownik mówi że on to zawalczy klasycznie, no i Maniek napiera pierwszy wyciąg hakowy 20 m. Najpierw czujna płyta a potem wywieszone zacięcie A1/VIII-, nie bez walki wyciąg puszcza mu klasycznie! VIII-/OS , został ostatni wyciąg , 50 metrów zacięcia A1/VIII- , teraz kolej Migaska , lata spędzone w Grupie Młodzieżowej PZA procentują i kolejne VIII- 0S, o godzinie 16 jesteśmy po drodze , wyszło 11 godz. wspinania , teraz tylko 5 godzinny powrót do samochodu… i po robocie . Prawdziwa górska przygoda która zapadnie na lata w pamięci.

Od 18-02-2006 strone odwiedziło :
(C) 2004 - 2019. Herman & Zioło